 |
Manga z kiślem Forum dla fanów mangi i anime, ewentualnie dla całej tej reszty.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
S
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 39 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:48, 28 Sie 2007 Temat postu: A ulubieńcy? |
|
|
Temat dla równowagi "Zgnieść, przypiec...".
Kogo nie lubicie - a uwielbiacie, koHacie, podziwiacie, uważacie za swoje bóstwo, przyszłego partnera życiowego, autorytet. Kogo macie lub chcielibyście mieć na tapecie komputera/telefonu, skórce odtwarzacza muzyki/komunikatora/przeglądarki internetowej, podkładce pod mysz, w ramce na telewizorze? Na myśl o kim budzi się w Was skryta głęboko natura fangirla?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kazik-chan Administrator
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 43 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Hokkaido
|
Wysłany: Wto 19:42, 28 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
(wiesz, temat traktujący o męczeniu kogoś jest zabawniejszy, ale co tam xD)
Kogo kocham? Ojojoj, dużo tego...
1. Greeda kocham! Słoneczko moje kochano no!... Jest w nim to coś, za co nie można go nie lubić... Drapieżnik, po trochu cwaniak, wyglądem przypomina zadowolonego z siebie rekina-piłę (no wiecie, ten nos...). Miał ideał w życiu, był na pewien sposób w porządku. Świetny seme ^^
2. Doruś! Dorocheciątko moje kochane! Taaaaki słodki!... I przy tym śmieszny (jak zobaczyłam fragment, w którym zwisa z sufitu, to zleciałem z krzesła, potoczyłem się na schodzy, przygniotła mnie szafka z Ostrymi-I-Twardymi Rzeczami, a ciężar mebla uruchomił dawno zapomnianą zapadnię, gdzie znajdowały się Chomiki-Kiślojady... morał: czytajcie FMA na podłodze, może wam się nic nie stanie.). Lojalny przy tym... i podobają mi się te tegesy, czarne takie, na rękach. Wspaniały uke, w sam raz dla Greeda ^^
3. Haruko. Kosmitka, świruska, wymachuje gitarą i gra na skuterze że heeeeej!... Przy tym śliczna. Tak, mógłbym mieć taką w domu. Do szkoły by mnie swoją Vespą woziła ^^
4. Rip van Winkle - kobieta miała spore skrzywienie na umyśle... ale ta szurniętość mnie kręci. Świetnie strzela, pociąga, fascynuje i zauracza swoją nieprzewidywalnością. I te włosy!...
5. Washuu! Moja absolutna miłość w "Tenshi Muyo!", tuż obok Ryoko. Szalony naukowiec, zamknięty w ciele dziecka. Rewelacyjna mieszanka ^^ Rzeczowa, opiekuńcza, nieprzewidywalna. A ta czupryna!... Panie, ta czupryna była czerwona! O.o
A twoje, S, jakie są typy? Wielcem ciekaw ^^
Oj, chciałabym mieć takiego Greeda i Doro, obciskujących się na tapetce mojej komórki... Washuu mógłbym mieć na skórce GG. Haruko mam na tapecie, śliczne nad wyraz. Mam białą plakietkę z Greedem i Doro (będzie pasowało do mojego czarnego tornistra ^^). Nie obraziłbym się za van Winkle na plakacie.
Oj tak. Ale kto mnie zrozumie, szarego Polaka. Z marsjańskimi korzeniami i babcią ludożerką w Indonezjii.
Pozdrowienia i niech kisiel cukrowy będzie z Wami ^^
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
S
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 39 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 21:00, 28 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Numer jeden, celowo jeden, bo jest najważniejszy i najcudowniejszy ze wszystkich i nikt mu nie dorówna... no po prostu och, aaach i rozpływam się z zachwytu, mam go na Winampie, miałam na tapecie pulpitu (dopóki nie zmieniłam na mój własny pyszczek płaczący umierający ze śmiechu - taki wakacyjny, radosny akcent, rozumiecie), no i planuję zrobić sobie tapetę na telefon... to L. Tak, L, bez kropki na końcu. Tak, mój nick jest ku jego czci ^___^. Inaczej zwany Ryuuzaki, ale dla mnie to L i kropek. Wymawiam, jak to czynią bohaterowie anime: "eru".
Ale dlaczego L? Jak to powiedziała koleżanka: przecież to naćpane afgańskie dziecko wojny. L jest nienormalny i skłaniam się ku teorii jednego z fanów, że ma autyzm. Ma wielkie cienie pod oczami (same oczy, przyznaję, przećpane), rozczochrane włosy i nie potrafi normalnie siedzieć ani trzymać telefonu. I żywi się chyba wyłącznie słodyczami. Jednocześnie jest GENIUSZEM (tak, we właściwym tego słowa znaczeniu, po prostu jest oszałamiająco inteligetny) i jest najlepszym detektywem na świecie.
Poza tym pochodzi z "Death Note" i jest śmiertelnym wrogiem głównego bohatera, Lighta. I rzucam się z siekierą na każdego, kto mówi, że L nie jest cudowny. *niewinny uśmiech*
P. S. KoHam go czysto platynowo... eee, platonicznie. To moja pokrewna dusza. ^^
Teraz mogę od myślników, bo trudno ustalić mi kolejność. Albo niech będą gwiazdki, o.
* Edward Elric (oczywiście FMA). No tak, irytujący dzieciak, ja wiem... ale ma swój urok. Jest ślicznym, naprawdę ślicznym bishounenem, a Gryfiaki same w sobie są ciekawe. Bo Gryfon z niego idealny, kto zaprzeczy? Dzielny, uczciwy, spieszący na pomoc, no po prostu jeden wielki zbawca świata. (Ale w kinówce przegiął, w kinówce był okropny.)
* Greed (jak wyżej). Bo, po prostu: ma świetne podejście do życia. Takie praktycznie i ślizgońskie. Podły materialista, egoista i egocentryk, jeszcze gorszy niż ja xd.
* Hakkai (Saiyuki). Musiało mnie coś w tej mandze zachwycić, żebym ją tak polubiła i chciała więcej (i więcej, i więcej, i więcej!), prawda? Taa, więc tym czymś był Hakkai. Ta pozorna uprzejmość i pogoda ducha, pod którymi kryje się prawdziwy potwór... mrrrał. No i miłość do własnej siostry - borze gęsty a zielony, jak ja lubię te wszyskie dewiacje *chowa się pod biurko i zastawia kuloodpornym tabletem, na wypadek przeczytania postu przez człowieka dbającego o silny kręgosłub moralny i czystą myśl u polskiej młodzieży*
* Kyouya-senpai. No bo on był uroczy. Po prostu. *kończy przemówienie, mruga, rozgląda się się po zgromadzonych, na widok zażenowanych min czyta to, co napisała i załamuje się* Tak więc... uzasadnienie, tak? *bierze śrubokręt, młotek i łańcuch i wybiera się na wycieczę po zakamarkach własnej pamięci*
Och, Kyouya urzekł mnie dopiero pod koniec, w odcinku, który był przede wszystkim mu poświęcony. Wtedy, co wylądował w centrum handlowym bez portfela i telefonu i Haruhi okazała się dla niego prawdziwą zbawicielką, fundując mu obiad w fast foodzie.
Uwielbiam ten typ. Z pozoru uprzejmy, miły, a tak naprawdę niezwykle interesowny i ambitny egoista. Przy tym chłodny i zdystansowany, po prostu stoik. [ambitne podsumowanie]No i mam słabość do okularników ^^[/ambitne podsumowanie]
Hm... tego jest więcej. Tak, jest więcej. Później opiszę tych, co mi się przypomną, dobrze? I tak za długo ten post piszę, zdążyłam w międzyczasie zrobić obiad. xD""
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
iris
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 11 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:10, 28 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
S napisał: |
* Hakkai (Saiyuki). Musiało mnie coś w tej mandze zachwycić, żebym ją tak polubiła i chciała więcej (i więcej, i więcej, i więcej!), prawda? Taa, więc tym czymś był Hakkai. Ta pozorna uprzejmość i pogoda ducha, pod którymi kryje się prawdziwy potwór... mrrrał. No i miłość do własnej siostry - borze gęsty a zielony, jak ja lubię te wszyskie dewiacje *chowa się pod biurko i zastawia kuloodpornym tabletem, na wypadek przeczytania postu przez człowieka dbającego o silny kręgosłub moralny i czystą myśl u polskiej młodzieży*
|
Hakkai na mojej liście jest bezkonkurencyjny.Miły, sympatyczy, opiekuńczy, troskliwy, cierpliwy, sprząta, dobrze gotuje, i ten jego uśmiech... . W dodatku mroczna przeszłość, perfekcja w panowaniu nad Ki, ma trafne doprowadzające do białej gorączki uwagi, jest stanie ogarnąć sytuację(i ferajnę) z tym uroczym ojeej-facet idalny pozwólnie mi się nim zająć.
Jest też Asato Tsuzuki(yami no matusei).Ametystowe oczy, kruczoczarne włosy przystojny ładnie zbudowany, świetnie wygląda w ciemnym płaszczu. KOcha słodycze i spanko. Fascynuje mnie jego lekkie podejśćie do życia(moment, on jest już martwy!), mroczna przeszłość, ale jest w nim to coś...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
yuzuki-chan
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 22:38, 28 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
To ja mało oryginalna będę, ale moja dusza fangirla budzi się tylko w trzech przypadkach:
1. Edward Elric. (FMA, żeby nie było) aww, miłość mojego życia, przyczyna ślinotoków, idealny Gryfon (spaczenie potterowskie), spoglądający na mnie z tapety, komórki, plakatu i w ogóle maj tru luv. Wbrew temu co S sugerowała miłość ta mi NIE przeszła razem z końcem emisji FMA na Hyperze xD
2. Zelgadis ze Slayersów. Moja pierwsza miłość mangowa. Głównie ze względu na charakter, nie wygląd (raczej oczywiste). Przeszło tak szybko jak się pojawiło, ale warto wspomnieć xd
3. Hakkai z Saiyuki. Jak już powiedziałam - gdyby nie to, że mam Eda to bym na niego poleciała (; Ładny, dobrze ułożony i chociaż raczej mało Gryfoniasty to i tak go lubię xD
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
iris
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 11 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 11:20, 29 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Widzę, że Hakkai ma grono wiernych fanek...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Szczur
Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 13 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ja jestem?
|
Wysłany: Śro 11:50, 29 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
<skrob, skrob po główce> A kto to...?
No to teraz ja...:
1. Envi!!! Jak dla mnie jest słodziutki!! Kochany!!
2. Sasuke! Biedaczek... Brat mu rodzinę wymordował!!! A jaki on kochany...
3. Honey! On też jest kochany!!
4. Cloud, jest kochany. (Mam jego plakat)
Sie nie rozpisałam. 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kazik-chan Administrator
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 43 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Hokkaido
|
Wysłany: Śro 13:12, 29 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Oj tak, L jest fajny... Ja też myślę, że jest chory na autyzm, ale ponoć ludzie z tą przypadłością są diabelni zdolni (L JEST zdolny)... a jak usiądzie, raaany, wygląda jakby miał się złożyć i wysłać paczką do nieznanego nadawcy ^^ Tylko dla jego postaci mam zamiar kupić "Deatch Note".
Szczur, niesamowite, jak ty wszystkich kochasz xD A Sasuke nie lubię, wnerwia mnie jak nie wiem >.< No wiem, że miał ciężką przeszłość i tak dalej, ale to nie powód, żeby być takim wstrętnym egoistą i zostawiać przyjaciół tylko dla własnego "ja". No i ta emo mina... Gdybym była Sakurą, zdecydowanie wybrałabym Naruto.
Oj tak, Hakkai jest rewelacyjny z tym swoim "ojeeej!" >w< Pomocny, miły, opiekuńczy... I umie gotować, bez niego Goku by zdechł z głodu (chociaż... nie. Goku zjadłby nawet fasolkę na szkolnej stołówce, gdyby musiał - myślę, że dodatkowej frajdy sprawiłby mu fakt, że owe fasolki umieją pełzać.).
Pozdrowienia i niech kisiel malinowy będzie z Wami ^^
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
S
Dołączył: 28 Sie 2007 Posty: 39 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:24, 29 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Ha, no i masz taką Yuzuki, co to lubi wszystkich Twoich ulubieńców, no *czuje się nieoryginalna*
Bo, naturalnie, jest jeszcze wspomniany przez Yuzuki
* Zelgadis (Slayers). Manię miałyśmy w tym samym czasie i równie szybko nam odeszła. Teraz jest po prostu... no, spokojna sympatia? Charakterek, faktycznie, charakterek jest cudowny. To bohater, powiedziałabym, trochę tragiczny. Z tego co wiem, nigdy nie udało mu się spełnić życiowego marzenia: odzyskania ludzkiej postaci. Poza tym, w ramach zboczenie potterowskiego, uważam go za Ślizgona. Tak naprawdę jest zawsze po swojej, tylko swojej stronie. A czy towarzyszy Linie czy też walczy przeciwko niej, zależy od tego, jak jest w tym momencie dla niego korzystniej. Jako Ślizgonka ze Ślizgonami czuję pewną więź. ^.^
* Xellos (też Slayers). Bo to był taki uroczy demon, który działał dla tylko sobie znanych celów i miał rozbrajający uśmiech.
A Sasuke przypomniał mi o "Naruto". Co prawda pan biedne imoł ciężko doświadczone w dzieciństwie jest fajny, ale ja wolę bohaterów trzecioplanowych. Tak więc:
* Shikamaru. Za tę integencję, a jeszcze bardziej... za lenistwo. Mmm, inteligetny leń, skąd ja to znam? Ta, kolejna pokrewna dusza.
* Neiji. Nyaa, to był taki niedoceniony, nielubiany chłopczyna, do którego wszyscy mieli o wszystko pretensje, aż się go żal robi. No i jakie głupie to anime, że niby Neiji nie miał racji z tym swoim świętym, jak najbardziej prawdziwym hasłem, że o naszym życiu decydują już narodziny i możemy być od początku na straconej pozycji (ach, to jego traumatyczne dzieciństwo), a zwykły człowiek nigdy nie dorówna pradziwemu geniuszowi. Życie jest niesprawiedliwe i kropek, i dobrze, że choć jeden o tym pamięta.
A, tak w związku z tą kolejnością, o której pisałam, że wolę jej uniknąć, to muszę przyznać, że panów z tego postu nie uwielbiam tak, jak tych z pierwszego. Tych po prostu... no, bardzo lubię. ^^
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Almi
Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 10 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: zza szafy
|
Wysłany: Pią 18:57, 31 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
hmmmmm..
kolejnosc przypadkowa mniej wiecej analfabetyczna:
+ Xelloss (Slayers) - mam skrzywienie na postacie po wierzchu takie milutkie i usmiechniete a pod spodem zle i bezlitosne *.*
+ Kyouya (Ouran) - i stojace w cieniu za tronem : >
+ Akira (Hikaru no Go) - za to jego opanowanie i obsesje..
+ Yuuto (X) - za to jak wygladaja jego walki i za powod dla ktorego przylaczyl sie do smokow ziemi
+ Fai (Tsubasa Chronicle) - za brak instynktu samozachowawczego i nieograniczona pomyslowosc we wkurzaniu kurogane (czyli patrz punkt pierwszy)
+ Kio (Loveless) - szczerze mowiac nie wiem dlaczemu ^^'
+ D (Pet Shop of Horrors) - za bycie plugawym i nieopisanym..... eeeee... tzn za zabijanie ludzi na ich wlasne zyczenie
+ Haku (Naruto) - za aaaaangst, a zwlaszcza teksty o tym ze jest tylko bronia Zabuzy
chyba sie rozpedzilam ^^''
wychodzi ze sporo postaci trafia w moje gusta : )
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|